www.nagrzyby.pl » Niusy » Wyprawy na grzyby - 2012 » Weekend w lesie... 14-15.07.2012.

Weekend w lesie... 14-15.07.2012.

Dodał: Irek B.

Galeria niedzielna

Galeria sobotnia

Kolejny weekend spędziłem w lesie, no może nie całe dnie, ale kilka godzin na pewno... Pogoda sprzyjała, nie było ani za zimno, ani za gorąco, a co najważniejsze mogłem odbywać swe wycieczki w godzinach przedpołudniowych, dzięki czemu miałem duuużżżoooo czasu na poszukiwania... W lasach spokój, nie spotkałem rzadnej konkurencji, po prostu grzybowy raj... Las, grzyby i ja... Poniżej mała relacja z tych weekendowych wypadów... Zapraszam...



Na początek może sobotnie grzybobranie, które można by nazwać kurkobraniem...14.07.2012.

Tego dnia wybrałem się na "spacer" do lasu sosnowego, a przy okazji miałem zamiar zebrać trochę smacznych kurek... 
No cóż, sosny potrzebują deszczu, ale jakieś grzybki można tam jeszcze znaleźć...



Kurek udało się zebrać dobre dwa kilogramy, ale w większości była to drobnica...
Trafił się też jeden podgrzybek brunatny, co prawda duży, ale tylko jeden... 



Koszyk się przydał... ;)



Po za tymi koszykowcami napatoczył się krowiak aksamitny...

Bardzo ładny zresztą grzybek...



Rosło też mnóstwo muchomorów narcyzowych...



Były też niby koszykowe, ale przeze mnie nie zbierane gołąbki grynszpanowe i muchomory rdzawobrązowe (brunatne)... Jednych i drugich było naprawdę sporo, jak ktoś by chciał to pełen kosz tych grzybów mógłby nazbierać bardzo szybko... 





No cóż, połazikowałem sobie ze trzy godzinki i musiałem wracać do domu, ponieważ deszczyk mnie wygonił z lasu, ale to dobrze, że zaczęło padać, deszcz jest potrzebny...

Chętnych zerknąć na wszystkie fotki zapraszam do małej fotogalerii...

Sobotnie kureczki...

Kolejny wypad zaliczyłem w niedzielę...15.07.2012.

Po sobotniej wizycie w lesie sosnowym, w niedzielę pojechałem do Miradza...
A tam pochodziłem trochę między bukami i dębami oraz zahaczyłem o lasy świerkowe...
Grzybowo rewelacji nie było, kilka ceglaków, trochę koźlaków grabowych, kilkanaście borowików usiatkowanych, trochę gołąbków, kilka zajączków, muchomory czerwieniejące- aż dwa ( ;) ), no i udało się znaleźć spore stadko pieprznika bladego...





To tyle z grzybów, które trafiły do koszyka... W sumie zawartość bardzo różnorodna... 



Po za tym spotkałem pierwsze w tym roku chronione ozorki dębowe...



No i pojawiły się sromotniki bezwstydne, jeśli ktoś lubi to mogę kilka "czarcich jaj" podesłać... :eat:


Chętnych zobaczyć całą galerię zapraszam do... Niedziela w Miradzu...

Jak widać w lasach cały czas można znaleźć coś do koszyka, ale i ciekawych grzybów "na kartę" przybywa również... Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do odwiedzania swoich leśnych zakamarków i życzyć wszystkim udanych grzybobrań...

Pozdrawiam... Dziki...

 

 

 

Irek B.


 
adres tej wiadomości: www.nagrzyby.pl/index.php?artname=news&artmid=content&id=5797