www.nagrzyby.pl » Niusy » Flancowanie smardzów

Flancowanie smardzów

Dodał: Baśka

Galeria foto - El@
Już we wtorek byliśmy umówieni z El@ i Zenitem na sobotnią wyprawę w celu dogrania szczegółów w Brezovicy i rozpoznania terenowego.


 We czwartek wieczorem Meryt objawił się na skype i mówił, że go nosi. Prezes zaproponował mu żeby dołączył do nas. Nie trzeba było powtarzać, więc dziś o 9:00 spotkaliśmy się na granicy z Elą i Józkiem. Najpierw odwiedziliśmy hotel w Brezovicy, załatwiliśmy formalności, potem odbyliśmy spacer po najbliższej okolicy. Pojechaliśmy do jednej z naszych ulubionych dolin. Ponieważ nic tam nie rosło, Zenit naflancował trochę smardzów. Postanowiliśmy sprawdzić jak się mają smardze flancowane poprzednio. Pojechaliśmy więc do innej dolinki, ale która to była – o tym cicho sza. Po drodze sprawdziliśmy pewne miejsce Zenita. Nie mylił się. Na skarpie (dość jeszcze łysej) rósł sobie całkiem dorodny samotny smardz. Cierpliwie pozował do zdjęć, następnie został pozyskany. Na miejscu właściwym, z nosami przy ziemi, wypatrzyliśmy całkiem sporo smardzów. Poruszaliśmy się bardzo ostrożnie, żeby tych maleństw nie zdeptać. Po chwili Ela ogłosiła a ja mam! Okaz wprost atlasowy, dorodny i największy ze spotkanych dzisiaj. Zrobiliśmy mu kilka pamiątkowych fotek i zawróciliśmy w kierunku samochodu.
Cele wyprawy zrealizowane: formalności załatwione, smardze naflancowane, Ela znalazła pierwszego w życiu smardza, Zenit zapchał kartę pamięci, wszyscy „naoddychani” świeżym powietrzem i zrelaksowani.
 
adres tej wiadomości: www.nagrzyby.pl/index.php?artname=news&artmid=content&id=2820