Niusy » Ciekawostki o grzybach » Grzyby w roli głównej na uroczystej kolacji Slow Food

Grzyby w roli głównej na uroczystej kolacji Slow Food

Dodał: Wiesław Kamiński (zenit)

 
 Galeria foto
Dwa tygodnie temu zostałem zaproszony przez przedstawiciela Łódzkiego oddziału Slow Food Anne Świerczyńską - Owczarek na uroczystą kolację na której miały królować grzyby jako najróżniejsze dodatki do potraw. Kolację przygotowywał szef kuchni - Urszula Czyżak, natomiast ja jako ekspert do grzybów podpowiedziałem jakie potrawy i z jakich grzybów są najlepsze. Podczas kolacji opowiedziałem trochę o „grzybach" pokazałem na „żywo", żółciaka siarkowego dostarczonego przez Tadeusza Ruchlewicza.


Slow Food Łódź Dzięki niezliczonej ilości marynat podarowanych przez Tadeusza miałem okazję poczęstować uczestników tej uroczystej kolacji przeróżnymi marynatami, surówkami i sosami z grzybów. Wśród serwowanych marynat Tadeusza największym powodzeniem cieszyły się marynaty z jadalnych muchomorów czerwieniejących, z żółciaków i borowików ceglastoporych. Powiedziałem które grzyby można zbierać, które nie i opowiedziałem o różnych ciekawostkach związanymi historią z „życia" grzybów. Kolacja rozpoczęła się po godzinie 19:00, (niestety z powodu wielkich korków spóźniłem się ok. 30 minut) 25 września w Łodzi w Klubie Piotrkowska 97 , przy ul. Piotrkowskiej 97

 Ilość wyszukanych potraw z grzybów była tak liczna że nie sposób mi przedstawić z pamięci listy dań (liczę że dostanę tę listę i zamieszczę w tym niusie). Z grzybów, które dostarczyłem, żółciaki wspaniale przyrządzone przez szefa kuchni smakowały wyśmienicie. Nasze rozmowy o grzybach i potrawach trwały długo do północy...

Serdecznie dziękuje za zaproszenie do Łodzi i tak mile spędzone chwile z mistrzami doskonałych smaków.

Liczę na to, że to o czym mówiłem na tej kolacji było równie oryginalne i wyszukane jak cała ta wspaniała kolacja. Liczę też, że może kiedyś kolejny raz przedstawiciele Slow Foodu odwiedzą nas na jakieś klubowej czy stowarzyszeniowej imprezie Darz Grzyb. Do tej pory bardzo mile wspominam spotkanie w Brezowicy (Słowacja) na którym prezes Slow Food przyrządził wspaniałą potrawę ze smardzów...

 
Komentarzy (7) | 28.09.2008 | Drukuj | Poleć znajomemu

Napisz komentarz:

Zaloguj się by dodać komentarz.