» Ciekawostki o grzybach » Jak długo rosną grzyby?

Jak długo rosną grzyby?

Dodał: Wiesław Kamiński (zenit)

 
[IMAGE] W królestwach zwierząt i roślin obserwuje się ogromną różnorodność tempa rozwoju poszczególnych gatunków. Niektóre z nich rozwijają się bardzo szybko i szybko też kończą swój żywot (rośliny jednoroczne, jętki), inne żyją wiele lat, a niektóre nawet ponad tysiąc lat (dęby, sekwoje). A jak wygląda sytuacja w królestwie grzybów? Grzyby są organizmami, których początki sięgają tak daleko jak początki roślin.

W królestwach zwierząt i roślin obserwuje się ogromną różnorodność tempa rozwoju poszczególnych gatunków. Niektóre z nich rozwijają się bardzo szybko i szybko też kończą swój żywot (rośliny jednoroczne, jętki) inne żyją wiele lat, a niektóre nawet ponad tysiąc lat dęby, sekwoje). A jak wygląda sytuacja w królestwie grzybów? Grzyby są organizmami, których początki sięgają tak daleko jak początki roślin. Z całą pewnością grzyby są starsze od zwierząt. Jak pisze znany czeski mikolog Albert Pilat, kiedy na Ziemi powstał pierwszy organizm mogący wytwarzać swoje ciało z nieorganicznych weglowodorów, musiał wkrótce albo równocześnie powstać inny, taki który potrafi rozkładać organiczne związki węgla na związki nieorganiczne, aby powstał istniejący w przyrodzie obieg tych związków. Gdyby takie organizmy nie powstały w krótkim czasie, rośliny zielone wchłonęłyby z powietrza całą zawartość dwutlenku węgla i musiałyby zginąć. Jak wiemy, jedynie grzyby i bakterie, zaliczane także do królestwa grzybów, potrafią realizować ten proces rozkładu. Stąd też wnioskujemy, że grzyby są równie stare jak rośliny.

Właściwe ciało grzyba nosi nazwę grzybni (Mycelium). Grzybnia czerpie pożywienie z rozkładających się substancji organicznych. Niektóre gatunki mają grzybnię jednoroczną, inne dwuroczną lub wieloletnią, a jak twierdzą niektórzy specjaliści, grzybnia wielu gatunków grzybów może żyć bardzo długo. Liczne rodzaje żagwi ( Polyporus) atakują drzewa i żyją dotąd, dopóki ich nie zniszczą całkowicie co może trwać dziesiątki lat. Grzybnia rośnie przez określony czas zanim zacznie rodzić owocniki, które są tak chętnie zbierane. W okresach niekorzystnych (zima, długotrwała susza) grzybnia zasycha w ziemi i potrzebuje określonego czasu, aby wzmocnić się i wydać owocniki. Ten okres potrzebny do wzmocnienia grzybni jest u poszczególnych gatunków bardzo zróżnicowany. Niektóre grzyby mają grzybnię niezwykle odporną na wysychanie i potrafią wytwarzać owocniki bardzo szybko po opadach deszczu. Do takich grzybów należy np. twardzioszek przydrożny (Marasmius oreades). Twardzioszki można u nas zbierać już w maju po wiosennych deszczach. Jeżeli po pojawieniu się owocników wystąpi susza – twardzioszki zasychają, po następnych opadach w ciągu kilku dni widać nowe, młode owocniki.
Szybkość wyrastania owocników zależy od gatunku grzyba. Spośród znanych grzybów najszybciej rosną owocniki niektórych gatunków czernidłaków (Coprinus). Bardzo często w parkach, wokół pniaków po ściętych drzewach można obserwować wyrastanie czernidłaka gromadnego (Coprinus disseminatus). Cykl rozwoju tego czernidłaka jest niezwykle krótki. W ciągu jednego dnia, a nawet w ciągu kilku godzin owocniki kończą wzrastanie, a na drugi dzień zaczynają się rozkładać.
Bardzo powoli rosną owocniki niektórych gatunków żagwi czy popularne huby drzewne ( np. hubiak pospolity). Rozrost owocnika trwa dziesiątki lat. Większość grzybów, które chętnie zbieramy, rośnie jednak stosunkowo szybko. Nie tak jednak szybko jak to często słyszymy; tylko niewiele grzybów potrafi wytworzyć w pełni dojrzałe owocniki w ciągu jednej nocy.
Interesujące obserwacje na temat rozwoju borowików sosnowych ( Boletus pinicola) przeprowadził czeski mikolog amator J. Stanĕk. Jego obserwacje prowadzone były na znanych stanowiskach tego gatunku w południowych Czechach. Obserwacje rozpoczynał zawsze po okresie suszy, po solidnym deszczu, kiedy opad wynosił co najmniej 20 mm. Pierwsze małe borowiki pojawiały się zawsze po czternastu dniach od opadu, bez względu na to czy w tym czasie były dalsze deszcze, czy też nie. O dalszym rozwoju małych borowików decydowała pogoda. W korzystnych dla grzybów warunkach (deszcz, duże zachmurzenie, mgły) wszystkie owocniki pozostawały przez 6 dni prawie bez zmian. Dopiero po tym okresie grzyby zaczynały się rozrastać. Jeżeli jednak tuż po pojawieniu się owocników wystąpiła susza, po sześciu dniach rozwijały się tylko te borowiki, które miały stanowisko w miejscach najbardziej wilgotnych. Te owocniki, które znajdowały się na suchych stanowiskach usychały lub pleśniały.
Jak widać młode borowiki nie osiągają dużych rozmiarów w ciągu jednej nocy.
O tym jak długo rosną prawdziwki (Boletus edulis) lub czerwone kozaki świerkowe (Leccinum piceinum) można się przekonać obserwując materiał zdjęciowy sporządzony przez czeskiego mikologa i autora „Wielkiego atlasu fotograficznego grzybów Czech Południowych” Tomaša Papouška. Wprawdzie autor nie mógł udokumentować fazy wyrastania owocników ponad poziom gruntu, niemniej udało mu się tak zabezpieczyć teren, że mógł fotografować rozwijające się owocniki w ciągu wielu dni. Okazało się, że kozak świerkowy potrzebował czterech dni, aby uzyskać ostateczna wielkość. Borowik prawdziwek fotografowany był przez T. Papouška od 26 lipca do 5 sierpnia, a więc w okresie 10 dni. W tym czasie zmiany rozwojowe owocnika wyglądały następująco:
- początkowo wszystkie części borowika rozwijały się bardzo równomiernie, tzn. rozrastał się trzon na szerokość i wysokość, powiększała się grubość oraz średnica kapelusza;
- mniej więcej w połowie czasu obserwacji, a więc po pięciu dniach, trzon przestawał grubieć, a przyspieszył rozrastanie na długość; w tym okresie intensywnie zaczął rozrastać się kapelusz;
- mniej więcej po ośmiu dniach od początku obserwacji ustawał wzrost owocnika na wysokość, a kontynuowany był rozwój kapelusza i dochodziło do wysypu zarodników;
- po 10 dniach obserwowany egzemplarz praktycznie nie nadawał się do zebrania.
Dokumentacja fotograficzna pozwala stwierdzić, że w momencie, gdy borowik po pojawieniu się wszedł już w fazę wzrastania, dogodny moment do zebrania go wystąpił po trzech, czterech dniach.
Czy tak jest rzeczywiście? Czy wyniki tych obserwacji można uogólniać. Wydaje się, że niestety zbyt mało wiemy jeszcze o procesie rozwojowym tego poszukiwanego grzyba. Pamiętam z dzieciństwa popularne powiedzenie stwierdzające, że jeżeli zobaczy się małego prawdziwka, to ten już przestanie rosnąć. Kilkakrotnie prowadziłem takie obserwacje nie dając wiary zapewnieniom wytrawnych grzybiarzy. Moje obserwacje zawsze dawały ten sam rezultat; grzybek powiększał się w bardzo nieznacznym stopniu i pleśniał. Jeżeli było to skutkiem suszy, jak stwierdza Stanĕk, to dlaczego dokoła było mnóstwo pięknych wyrośniętych egzemplarzy?
Kolejne pytanie nasuwa się w wyniku obserwacji tegorocznego, lipcowego pojawu prawdziwka. Ze wszystkich stron donoszono o niezbyt typowym wyrastaniu tych grzybów. Na południowych stokach Babiej Góry, a także w innych okolicach Małopolski prawdziwki wyrastały całymi grupami, po kilkadziesiąt „pod jednym drzewem”, ale były maleńkie, czasem zrośnięte z sobą (trojaczki, czworaczki). Rosnące równolegle kozaki świerkowe zachowywały się normalnie; można było spotkać i małe egzemplarze, i duże dorodne owocniki.
Wydaje się, że ciągle mamy zbyt mało udokumentowanych faktów opisujących rozwój grzybów leśnych. Być może powtarzające się od czasu do czasu przypadki wydawania przez grzybnię bardzo licznego, ale niezbyt „wyrośniętego” potomstwa, są spowodowane jakimś niekorzystnym układem czynników klimatycznych. Jeżeli jednak uwierzyć obserwacjom poczynionym przez czeskiego mikologa, to może należałoby zostawiać te małe grzybki w spokoju i dać im czas do wyrośnięcia...
Tadeusz Ruchlewicz

 
Komentarzy (0) | 20.07.2005 | Drukuj | Poleć znajomemu

Napisz komentarz:

Zaloguj się by dodać komentarz.