Niusy » Utwory literackie o grzybach » Utwory Literackie Klubowiczów

Utwory Literackie Klubowiczów

Dodał: Termit

 

Postanowiłem zebrać wszystkie utwory Naszego klubowicza Marka Pierzynowskiego żeby je umieścić na głownej stronie portalu. Dziękujemy Ci Marku za te piękne wierszyki czekamy na wiecej. A ja zabieram się za szukanie wierszyków innych klubowiczów. Pozdrowkowo



 

 

AUTOR: Marek Pierzynowski

MOJE SMARDZE
MAJOWY DESZCZYK
WIEŚCI Z KOSMOSU SPISANE PRZEZ ZIEMIANINA
WIELKANOCNY - WIOSENNY - PORANEK
CYFROWE OBRAZKI
PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY
KTO PISZE
ZADANIE DLA POETY
NA GG
TAKI LOS? TYLKO MAMA
KWIATY W ZIMIE
(ocieplenie klimatu)
OCH!
ATAWIZM, czyli dlaczego chodzimy do lasu

PAMIĘTACIE Z HISTORII CHIN CESARSTWA?
JUŻ JEST 2007
WIGILIA GRZYBIARZY (z prośbą o...)
WIDOK Z BABIEJ GÓRY
KUPUJĄCEMU LAS KU PRZESTRODZE! KUPIĘ LAS?
TERMIT (JUŻ 5000 POSTÓW)
LEŚNY OBRAZEK
MONOLOG BOCZNIAKA
WIERSZOWANKI O GRZYBIARZACH DLA GRZYBIARZY  MAŁGI  BAŚKA  MACIEJ 370  ZENIT (PREZES)
TERMIT   DOROTA  ZIBI  BOBIK  MARJAN  MAREK /marek/ - autor 
PURCHAWICA, CZYLI CUD NA JORDANOWSKIM RYNKU
NIE BYŁO NAS, BYŁ LAS
O KANI
PIRUS
LIMERYK VIA INTERNET
NICK PIRUS
NA PORTALU (piosenka)
MIESZKANIEC NADMORSKIEJ MIEJSCOWOŚCI
PIERWSZY DZIEŃ LATA 2007

DRUGI DZIEŃ LATA List do...
BAŚKA (Dziękuję za odpowiedź)

KLESZCZE
GRZYBKI MARYNOWANE (ostatni słoik z 2006 roku)
Gościu na portalu witaj !


1.
MOJE SMARDZE

Idę po (onegdaj) rozsypanej korze
Nie w lesie, lecz w moim ogrodzie
I widzę smardze... Pełno ich! O Boże!
Widok nieznany mi na co dzień.

Co mówię? Jeszcze w mym życiu
Nic takiego się nie stało.
Nie widziałem takiego wysypu!
Ale zaraz będzie się działo!

Nogi mam jakieś niemrawe,
A ręce drżące - z wrażenia? - nijakie,
Lecz kładę grzybki na trawę,
Pozbieram i zjem je ze smakiem.

Och, jaki szczęśliwy dzionek!
Jakie szczęście się mnie trafiło!
Wtem słyszę dźwięk, jakby dzwonek
A było tak sielsko, cicho i miło.

Skąd hałas przychodzie ten?
Kto zakłóca poranną ciszę?
Budzę się! O rety! To był sen!
Z wrażenia aż ledwo dyszę!

Szkoda, że to tylko się śniło...
Dlaczego nie było na jawie?
Czy wróci się, co we śnie było?
W Słowacji wszystko naprawię?



2.
 MAJOWY DESZCZYK

Grzybki się cieszą!
A ludzie? Także?
Burza nad głową!
Pada, a jakże!


Majowy deszczyk
Ciepły, przyjemny
A po nim wietrzyk
Letnio-wiosenny.


Kto ma ogródek,
Kto jego nie ma,
Cieszy się deszczem,
Najbardziej ziemia.

Wszyscy grzybiarze
Ze wzrokiem chybkim,
Pełni są marzeń.
JUŻ CZAS NA GRZYBKI!!!



3.
 WIEŚCI Z KOSMOSU SPISANE PRZEZ ZIEMIANINA
(rokrocznie obserwujemy „deszcz meteorów")


Leonida gonił Skorpida
Nie udała mu się sztuka,
Skorpida skręcił w lewo,
Leonida wciąż go szuka.
A złość go pali od środka
Bucha ogniem, straszy dzieci.
Zdziwiony, kto go spotka.
Do ziemi on nie doleci...
Niepodobny jest do spodka...

Może to z orbity śmieci?



4.
 WIELKANOCNY - WIOSENNY - PORANEK

Co takiego jest w wiośnie?
Czy tylko to magia słowa?
Czy to, że nam radośniej?
W przyrodzie znów odnowa?

Tyle nowego dokoła,
Znów trawa, kwiaty i liście,
Ptaki wróciły, las woła,
Zielono wszędzie, uroczyście.

A nawet na małym skwerku
Milo jest usiąść na ławce,
Poczuć ciepło wiaterku,
Odkryć rosnące dmuchawce.

Za miastem zielone pola,
Powietrze rześkie, pachnące.
Wiosno, twa wieczna rola
Malować kwiaty na łące.
.
Słońce, co dzień gorętsze,
Świat nasycony radością,
Me serce jakby większe
I przepełnione miłością.

Wiosno!



5.
 CYFROWE OBRAZKI

Ty wiesz, co dziś widziałem
W lesie, na spacerze?
Dzięciole kuł z zapałem,
Aż z drzew leciało pierze.

Mrówki po pniu szły w górę,
Ale żadna z powrotem.
Znalazłem grzyby jasno-bure
I miałem na nie ochotę (!)

Jednak wiem, że chronione,
Tylko zrobiłem zdjęcie
Pokażę potem swej żonie.
Czy pochwali zajęcie?

Dla niej mam garść wiosennych
kolorów. Motylki, pączki,
Kwiatki, mrówki, dąb senny,
A także dwa zajączki.

Udało mi się również
Ustrzelić lisa rudego.
Nie będzie z niego futra
To cyfrówka jest, kolego!

Patrzy się i się strzela!
Nie żal na to nabojów.
Wiosną, to co niedziela
Wyruszam do lasu, do boju.

Czy jestem sam, czy są inni?
Bo spacer, to relaks i niedrogi
wydatek łowców niewinnych.
Oto cyfrowe polskie drogi!



6.
 PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY

Dziś wiosna, a za oknem śnieg,
Jest chłodno, wietrznie, zimowo...
Jaki okoliczności zbieg!!!
Oczy się kłócą z myślą, z głową

Pełną wiosennych, przyszłych zdarzeń,
Które za progiem, które tuż...
Śnieg nie zamrozi nam tych marzeń
Co mamy w sercu! Wiosna już!

Wiatr targa nam ubranie, włosy
Kulimy się, chowamy, ja też.
Myśl, że wiosna, grzeje zmarzłe nosy...
Chłód nieważny, ciesz się wiosną, ciesz!



7.
 KTO PISZE

Kto pisze, na ogół nie grzeszy,
Chyba, że działa celowo.
Duszę i umysł nam cieszy,
Warunek: robi to z głową.

Życzę więc postów rekordzistom,
Wieści mądrych i ciekawych,
Pisanych polszczyzną ojczystą,
Poprawną, bez tej mowy trawy



8.
 ZADANIE DLA POETY

Zadanie dla poety
Po to poeta jest na świecie,
By wierszem wydobyć
Stłumione w kobiecie ...
By rozpalić jej żywioły,
By na nowo wzniecić przygasłe ognisko
By nad nią wiszące anioły,
Szeptały: „tak mało, a to wszystko",
By poniosły ją żary ogniska
Jak iskierki wysoko do nieba,
By otchłanie się otwarły,
By było tak jak trzeba.

Czy ognisko już płonie,
Czy czujesz jego żar?
Weź ciepło jego w dłonie
I daj mu jak cenny dar.
I nie mów „może" i „ nie wiem"
Zrób tak, jak musi być,
Twa dusza wybuchnie śpiewem:
Chce się żyć, chce się żyć...



9.
 NA GG

Tajemniczy numerze na GG
Wiem o tobie tyle co nic.
Żeby zacząć nie śnić samotnie
Tylko z kimś szepcącym do uszka,
Nie pomoże dodatkowa poduszka
Ani niedbale rzucone spodnie...
To, co piszesz , to zwykły pic!
Typu: ege szege, szege ege...

Wyłączam się! Hyc!



10.
 TAKI LOS?
TYLKO MAMA

Cudowne bajki,
Przytulną chatę,
Nastrój wieczoru
Zimą i latem
Przyćmione światła
Porcje humoru...
I wiele innych rzeczy lubię.
Co z tego, kiedy jestem sama!
KOBIETĄ jestem,
a dziś... tylko mama.



11.
 KWIATY W ZIMIE
(ocieplenie klimatu)

Kwiaty w zimie? Proszę bardzo!
Odwiedzaj wszystkie kwiaciarnie!
A gdy w lesie kwitną? Nie bardzo
Chce się wierzyć! Dobrze to, czy marnie?
Czy to jesień, przedzimie, czy przedwiośnie?
Myślę - wybryk aury, czy to anomalia-
Obserwując kaczeńce radośnie,
Masę pąków, WIOSENNE, nieznane realia.
Ciepło jest, śniegu brak, źle to, czy dobrze? A tu
Naukowcy nas straszą ociepleniem klimatu.
A ja ciepło dość lubię i jestem w rozterce,
Jakby mnie ktoś porzucił! Tu życie, a tam serce.



12.
 OCH!

Och! Jak to było dobrze, lat może i tysiąc
temu! Nie było Portalu, to mogę dziś przysiąc.

I netu nie było, lecz byli grzybiarze
A jakie zagadki mieli? Zaraz się okaże...



13.
 ATAWIZM, czyli dlaczego chodzimy do lasu

Jak historia wieków niesie
Mężczyźni chodzili po lesie.
Kobiety były przy ognisku.
Ilu mężczyzn przez to zginęło
Nim grzybobranie się zaczęło?
Kto tam dobrze wie,
Jak to było i gdzie.
Kto do potrawy smaku
Zbierał grzyby i po co,
Czasem nawet nocą.

Od uszaków począwszy bowiem
Ta historia się zaczyna...
Przy ognisku pieką się mięsiwa,
A kobieta? Przynieś coś na przystawkę
Do mamuciego kotleta!
Jakiegoś grzyba lub trawkę!
Grzyby są lepsze, trawka ostra.
Warzyły strawę, sprawa boska.
A kto wtedy poznał, że to trujaki?
Ot pewno ICHNI naukowcy.
Dawali zjeść komu popadło
Sami nie jedli! Brawo chłopcy!
Bo do doświadczeń nas potrzeba
Żywych, a nie tych u wrót nieba.



14.
 PAMIĘTACIE Z HISTORII CHIN CESARSTWA?

Cesarz brał na dwór kwiat kucharstwa
Każdy z nich chciał być pierwszy, najlepszy
Robili potrawy z kur, węży i wieprzy
Aż jeden wpadł na pomysł zaiste ciekawy
Dodać do potraw tego co w lesie, wśród trawy,
Co nie jest owadem, kwiatem, ni drzewem...
GRZYBY! Czerwie je tylko jedzą i myszy...
Stworzył potrawę. I wśród dworu ciszy
On zjadł ją pierwszy, a wszyscy czekali
Że umrze zaraz, że z nóg on się zwali
A tu nic, chłop przeżył i basta.
Cesarz przyklasnął, bo choć chciał to zjeść,
Bał się, kazał innym, zrobili to, cześć!
Cesarzu! Jaki super smak! A jaki aromat!
Och, jaki wigor mam! Jak jakiś automat!
Poddani! Rzekł potem cesarz, pomyślcie zawczasu
Chcecie mieć męską siłę, to idźcie do lasu!
Nie zawdzięczamy TEGO wężom, rybom
I innym afrodyzjakom, tylko grzybom, grzybom!



15.
 JUŻ JEST 2007

Jaki tam ze mnie prorok?
Myślę, że grzybny będzie to rok!

Konkurs grzybowy, mimo wpadek,
Dał masę dobrych odpowiedzi.
Teraz na grzyby pójdzie nawet dziadek
Któremu wnuczek, co Portal śledzi,
Zaszczepił bakcyl.

Zwiększy się grzybiarzy tłuszcza,
Co biega, zbiera i foci po puszczach.
Znajomi, sąsiedzi i przyjaciele
Też uznają, że ich ważnym celem
Jest pozysk grzybów!

Więc myślę, że do lasu ruszy
Więcej grzybowych zbieraczy,
Mimo - czasami- nawet suszy
Da się coś znaleźć i zobaczyć.
 
Statystycznie,
będzie więcej pełnych  koszy
I w koszach liczniej!!!

Darz Grzyb i Darz Bór!



16.
 WIGILIA GRZYBIARZY (z prośbą o...)

Ten śnieżny obrus, choinka, opłatek,
Dań kolory urocze, potrawy pachnące,
Tata, Mama i ile kto ma dziatek
Sianko jak zasuszone w trawie słońce...

Więc kiedy siądziecie już za stołem
I skosztujecie potraw chociaż pół-dwanaście
To zróbcie sobie przerwę, społem
Pomilczcie trochę, główne światło zgaście

I proszę ...zaśpiewajcie kolędę...

Otwórzcie okno choć na krótką chwilę
Wtedy ja ją usłyszę, myślą z Wami będę
I im głośniej ona zabrzmi, tym milej
Będzie mi podjąć ten tekst i kolędę.

A wtedy nasze myśli i sny takie same
Wędrować będą nad góry, nad morze
(Nad Śląskiem, Krakowem, Warszawą, Poznaniem,
Węgrami, Francją, Szwecją, Albionem, Wujem Samem)
O tym co jest, co było i co będzie w borze.

Pieśń taka, podjęta przez rzesze grzybiarzy
W ten wigilijny wieczór mi się (cicho) marzy.

Hej kolęda, kolęda...



17.
 WIDOK Z BABIEJ GÓRY

Hej! Co tam widać u góry?
Nic! Ino śnieg i chmury.
A w dolinie? Coś się rusza,
Są jakieś cepry przy potoku.
Co robią? Brodzą jak ptaki,
Przyjezdne jakieś chłopaki
I dziewuchy też tam brodzą!
Za czym oni tam chodzą?
Nad czymś się nachylają
Przykucają i błyskają,
Biorą w ręce, oglądają.
I coś tam gestykulują.
Pewno skarbów szukają,
Albo coś innego knują?
Kilku młodszych, jeden stary,
Odprawiają jakieś czary?

Nie! To grupa krakowskich grzybiarzy
Wolą silna, duchem nieugięta
Szuka grzybów, bierze co Bór Darzy.
Ostatni zbiór grzybów na Święta!

Czego nie zbiorą, fotografują
I potem innym pokazują.
Nie od razu, po troszeczku.
A my? W ciepłym domeczku,
Przy kompie, klikając myszą
Oglądamy to co chcemy,
Czujemy ten las, tę ciszę,
Przy czym wcale nie marzniemy...



18.
 KUPUJĄCEMU LAS KU PRZESTRODZE! KUPIĘ LAS?

Kupię sobie las
Nieduży, w sam raz!

Otoczę go mocnym płotem
Napiszę na nim Private (czytaj prajwet)
By obcy mi tu nie wlazł potem,
Bym tylko JA miał frajdę.

Z tego co mi wyrośnie,
To tylko JA sobie znajdę!
(Na mchu, trawie, na sośnie)

Zbuduję mały domek,
Polanę, grillowisko,
Zaproszę gości paru,
Zrobimy „rykowisko".

Dla dzieci piaskownicę,
Dla kobiet solarium,
Dla wnuczki huśtawkę,
Dla wnuka terrarium.

I jeszcze mały stawek,
Gdyż lubię patrzeć na wodę,
Tatarak będzie, kilka ławek,
Podziwiajcie rybek urodę!

Czy spędzę tam mile czas?
Myśl jedna tkwi mi w głowie...
Nie było mnie, był las!
ŁATWO ZNISZCZĘ GO PANOWIE!

Słonko świeci, ptaszek śpiewa
Wietrzyk wieje, chwasty rosną...
Był tu lasek, gdzie te drzewa?
Wyschła trawa, co z tą sosną?

Nie kupię więc małego lasku,
Niech włada nim przyroda,
Kiedy przyjdę tam o brzasku,
Zadziwi mnie jego uroda!



19.
 TERMIT
(JUŻ 5000 POSTÓW)


Ile to trzeba miesięcy
By tyle postów odpalić
Termicie! Twoje pięć tysięcy
Postów! To się chwali!

Wynika, że każdą chwilę
Poświęcasz dla Portalu,
Jak perpetuum mobile,
Jak termit- bo bez szmalu!

Dzięki temu Twą kotlinkę
Znamy jak własną kieszeń,
Także Twoją rodzinkę...
Lasy, LISY (!), polską jesień.

Życzę Ci zapału
I ostrego pióra.
Fotografuj, pisz
Przekazuj!
Hurra! Hurra! Hurra!



20.
 LEŚNY OBRAZEK

Jesteśmy grzybki nadrzewne
Jak kwiaty na gazonie w parku,
Kolorowe, lekkie, zwiewne...
Jesienne skarby, na leśnym jarmarku.



21.
 MONOLOG BOCZNIAKA

Jestem sobie boczniak leśny,
Kolor niebiański mam i cielesny.
Rosnę na drzewie, sporo nad ziemią,
Widzę jak spadłe liście drzemią,
Jak drzewa gołe stoją ospałe,
Jak czasem ciemne stają się białe,
Gdyż śnieg je krasi i jest mi przyjemnie
Niby zimowo, a jednak jesiennie.
I jeszcze widzę tu kilku grzybiarzy...
O! Robią zdjęcia! Mnie się wielce marzy
By moja postać była na Portalu.
Ot tylko tyle! Nie będę miał żalu
Gdy potem znajdę się w jakimś koszyku
Wśród innych grzybów. Zmilczę i bez krzyku
Do końca będę tak dumny i radosny
Jak grzyb (niechciany) co doczeka wiosny!



22.
 WIERSZOWANKI O GRZYBIARZACH DLA GRZYBIARZY

 MAŁGI

Kto by tam wiedział, gdzie jest Damnica
-Niewiele domów, kościół, dzwonnica,
Gdyby nie Małgi, grzybiarka miejscowa,
Która grzybiarzom śle swe miłe słowa.
Las ma w ogródku, las ma za płotem...
Jak „skarby" pozbiera, to co robi potem?
Gdy „swoje" grzyby do cna pozbiera,
To do ościennych lasów dociera.
Rokrocznie w sierpniu tam jeżdżą Krakusy
Spece od grzybów. I tam są prawusy!
I nie wymyślił tego (na szczęście) J.Kurski
Tam rośnie pociec plus... borowik górski!
Więc teraz wiemy, czym jest cna Damnica,
Dlaczego Małgi nią się tak zachwyca... 

BAŚKA

Grzyby zbiera, bo to lubi,
Cóż, gdy nazwy ciągle gubi.
Skontroluj ją i spytaj!
Odpowiedź?... u Zenita!
A tak, to fajna kobita.
Dużo pisze, dużo czyta.
Udziela się na Portalu,
Do różańca jest i ... balu. 

MACIEJ 370

Czy powiastkę tę już znacie?
Bohaterem jej jest Maciej.
Składał śluby Leśnej Pannie,
W znalezionej w lesie ...wannie.
Dba o las, kocha przyrodę.
Wiek już męski, serce młode.
Kto jest drugi? Niech pobieży,
Wanna jeszcze w lesie leży. 

ZENIT (PREZES)

Od niego się zaczyna
Długie życie Portalu.
Najpierw była Pszczyna,
A teraz od zlotu (grzybiarzy), do (grzybiarzy) balu.

Żeby zarobić na życie
Pracuje w Motozbycie.
Zdjęcia grzybów robi pięknie,
Niejeden z zazdrości pęknie. 

TERMIT

To znany grzybiarz z kotlinki
Hobby - grzyby i dziewczynki.
Te pierwsze przynosi koszami,
Te drugie RO„zbiera" ... oczami. 

DOROTA

Grzybowa to istota
Wzrok sokoli, zręczność kota.
Wczesnym rankiem mgły przeciera,
Z grzbietu konia grzyby zbiera. 

ZIBI

Zbiera Zibi wszystkie grzyby,
By je zjeść jak szczupak ryby
I jak on jest bystry, gibki,
Gdy jest w lesie, drżyjcie grzybki! 

BOBIK

Człowiek orkiestra, to mało...
Tematów niewiele zostało
Których nie zna, nie studiował,
Widać czasu nie marnował.
Książki, artykuły pisze,
Kocha przyrodę i leśną ciszę. 

MARJAN

Samozwańczy wódz Pyrlandii
Znaczy wielkopolski Ghandi...
Grzyby zbiera, lecz narzeka,
Na kosmiczny wysyp czeka. 

MAREK /marek/ - autor

Nic nie robię. Jestem szczery!
Nie chcą mnie w pracy, bom emeryt.
Wzrok już nie ten, słabiej słyszę,
Wierszowanki krótkie piszę.
O grzybiarzach, dla grzybiarzy...
Nie obijcie mnie po twarzy...



23.
 PURCHAWICA, CZYLI CUD NA JORDANOWSKIM RYNKU

Każde miasto ma swoje chmurne tajemnice
Im dłuższą ma historię, tym nie wszystko jasne
Wszak były tu wojny i zabory, a wrogie konnice
Miasto traktowały jako łupy własne...

Jedna wszak tajemnica odsłania się co rok
I nie ważne, czy deszcz wtedy, czy też susza
I nie wymyślił tego żaden miejski prorok
Purchawica Olbrzymia spod ziemi „wyrusza",

By majestatycznie wyrosnąć na Rynku
By pokazać się, by olśnić nas swą białą krasą
By cieszyć oczy przechodniów. Ty synku,
Powiedz nauczycielce, niech przyjdzie tu z klasą.

Burmistrzu, zrób dziś wizję, obejrzyj to cudo
To jedyne jest miasto, gdzie takie okazy
Wyrastają, wbrew wszelkim przeszkodom i trudom
Kształt i wielkość jak w lesie, czyli cud bez skazy.

I zrób z niego niezwłocznie lokalną atrakcję
Zaproś tu ekologów, zestaw mediów cały...
Turystów jest tu sporo, jeszcze są wakacje,
Jordanów będzie sławny. Jest powód do chwały.

Jednak jest pewna trudność: by to żyło godnie
I oczy radowało publice miejsko - wiejskiej
I by jakiś wandal nie zniszczył jej niegodnie
Zleć zadanie: Pilnować!, swojej Straży Miejskiej.

Szanowny Panie Burmistrzu!

Dziękujemy Ci „z góry"! Grzybów miłośnicy,
Foto -spece „cyfrowi", świadomi leśnicy,
Tacy, którzy „toto" po raz pierwszy zobaczą
I tacy, co wszystko niszczą, ale jednak płaczą:
„Że ginie nam przyroda, że co nam zostanie",
I inni - tutaj w wierszu nie wymienieni -
Choć Rodacy, sąsiedzi, mieszkańcy TEJ ziemi!


24.
 NIE BYŁO NAS, BYL LAS

Las ma swoje tajemnice, grzyby to jedna z nich.
Cieszy mnie, że jest Portal "Nagrzyby", cieszy mnie, że wiele miłych osób spotykam na nim.
Chwała założycielowi, założycielom portalu!!!
Czyńmy tak, by Portal się rozwijał, by wiele osób brało w nim udział.
Nerwy są złym doradcą.
Trzeba z tym problemem się przespać, a jutro podyskutować.



25.
 O KANI

Dżdżu wyczekiwała kania,
Wtem capnął ja grzybiarz z Poznania.
Do kosza ją schował,
Żonie sprezentował,
A ona? Do sajgonek wrzuciła ją dania.

KANIO

Kanio wierząca w przysłowie,
Wiesz teraz, że to pustosłowie.
Grunt, że grzybiarz się tobą posilił,
Mózg i ciało energią zasilił.
Grzeszne myśli ma teraz w swej głowie.

KANIA

Kanio!
Kanio w panierce, kanio w cieście
Smakołyku z polskiego lasu!
Nie rośniesz na polu, rzadko w mieście
Przekąsko, królewno frykasów.

Lubisz dużo dżdżu - to wiemy -
Trawę wysoką, zieloną, soczystą...
Ty piękny grzybie, solo tej ziemi
Sławisz sobą przyrodę ojczystą.

Aż żal cię zerwać i żal panierować,
Żal patrzeć jak się smażysz, radość... konsumować.



26.
 PIRUS

Jeśli już jako klubu członek
- Po przespanej nocy -
Rozpoczniesz nowy dzionek,
To z racji tej i mocy,

- My szeregowi grzybiarze -
Czekamy na wiersz powitalny.
Wesoły jak Bóg każe
Ciekawy, niebanalny.

A korzystając z okazji
Ja - wierszem pisząc- O jeny! -
Życzę Ci samych małmazji
Wpisanych w strofy... i WENY!

Podlanej sosem humoru,
Twych zacnych limeryków.
Pisz, pisz je do oporu!
Tu masz życzliwych krytyków.



27.
 LIMERYK VIA INTERNET

Siedzę w domu obojętny,
Pesymistyczny, zziębnięty
A tu z neciej oddali
Grzybiarz limerykiem wali
I już jestem rymami kopnięty.



28.
 NICK PIRUS

Jak się zwał, tak się zwał,
Byleby tylko pisać chciał,
Bo tym nas inspiruje,
Zachęca, trochę szczuje,
By każdy humor miał.



29.
 NA PORTALU (piosenka)

Na portalu więcej gości...
W ciepłym domku lepiej siedzieć.
Niż w zmarzniętym lesie „pościć".
Można tu się też dowiedzieć,

Co w leśnej trawie piszczy?
Jak wygląda grzyb ciekawy?
Lub też robak, co go niszczy,
A nawet z grzybiarzy zabawy

Obejrzeć Galerię Foto.
Co dzień ciekawe zagadki
Na temat grzybów. Oto
Egzemplarz bardzo rzadki

I zdjęcie. Odpowiedz proszę!
Notatka ma być ukryta!
Spamów i głupot nie znoszę!
To regulamin Zenita.

Refren
Bo my jesteśmy grzybiarze,
Czy zimą, czy latem, czy wiosną.
A jesień da wszystkim nam w darze
Kosz grzybów, przygodę radosną.



30.
 MIESZKANIEC NADMORSKIEJ MIEJSCOWOŚCI

Jak go wzmoże,
Idzie nad morze.
Nad brzegiem łowi ryby,
Za wydmą zbiera grzyby...
Czy to na to mu pomoże?


31.
 PIERWSZY DZIEŃ LATA 2007

Poranek bezchmurny był i słoneczny,
Zapowiadał się dzień letni, bajeczny ...

A potem niebo się szybko zachmurzyło
Zagrzmiało gdzieś daleko, trochę pokropiło.
Od zachodu przywiało ( Uff!) rześkim powietrzem
I zaraz z czarnej chmury polało nam deszczem.

Od godziny już pada, widać, że będzie jeszcze.
Niebo zasnute chmurami płacze rzęsistym deszczem.
Ciemno, choć to dzień! Wina to chmur i burzy?
Mokro za oknem. Leje, aż się z dachu kurzy!
Cieszy się rolnik, działkowicz i grzybiarz,
Będą udane zbiory, myśli przyszły żniwiarz.

Dziś pierwszy dzień lata, lasów chrzest bojowy!
Witaj deszczu! Chapeu bas grzybki, czyli czapki z głowy!

32.
 DRUGI DZIEŃ LATA List do...

Deszcz nie pada, ciemne chmury
Tabunami mkną po niebie.
Dzień zapowiada się ponury,
Czy tak samo jest u Ciebie?

Chłodno, mokro i jesiennie,
Aż strach z domu wyjść do pracy,
Tylko na duszy jest przyjemnie
Na myśl, że lato jest Rodacy.

Po czerwcowych upałach
Trochę chłodu się przyda,
Przewieje nam całą Polskę
Może odleci gdzieś BIEDA -BIDA...

Jutro znów będzie słońce,
Osuszy wielkie kałuże,
Znów serce będzie gorące,
Ustaną deszcze, zginą burze.

Czy u Ciebie jest podobnie?
Czy tylko tak jest nad morzem?
Czy okolica znów nadobnie
Wita jak zwykle ranne zorze?

Itd., itp.

Obudził mnie wiatr o 4:50.
List pisałem minut kilkadziesiąt.
Chmury szybko płyną po niebie.
Pomyślałem: napiszę do Ciebie.

 

33.
 BAŚKA

Dziękuję za odpowiedź
Na list pisany na necie
Traktuję go jak zapowiedź
Kolejnych słów i strof. Przecież

Jeśli wiersz jest relaksem
Na Twoje zmęczenie,
To pisz, ślij go faxem
Lub mailem. Natchnienie

Poeci mają (głównie)
W stanie melancholii.
Pomaga im czasem (nie
Mnie!!!) słuszny łyk alkoholii.

Lecz żeby zmęczenie?
Zaiste! Kobiety, są zmienne
Gdyż potrafią przeczenie
Zamienić w przyjemne!

 

34.
 KLESZCZE

Po czerwcowych upałach
Burzach i opadach deszczy
Rozpoczynają się wyprawy
Do lasu, krainy grzybów i kleszczy.

Chemicy świata się skrzyknęli
Wymyślili smary i spraye.
Diabli wzięli! Forsę wzięli,
Co naprawdę z tym się dzieje?

Teoretycznie odstrasza to paskudztwo,
Komary, kleszcze i inne owady,
Których w lesie jest całe mnóstwo
A jednak chemia nie daje im rady.

Bo jak wytłumaczyć ten fenomen,
Że po wyprawie do pobliskiego lasu
Trzeba szukać na ciele - nomen omen -
Jeszcze raz, mieszkańców lasów.

Grzyby na stole, dzieci gadu, gadu,
A mama w łazience gołego ojca
Ogląda ciało wytrwale i szuka owadów.
Nosiciel ma minę tęgiego mołojca!

I tak jak Polska drzewami stoi cała
Rzesza grzybiarzy rusza do lasu
Chwała im, zbieraczom chwała
Tych leśnych skarbów i frykasów.

Bo każdy myśli: Ja je mieć muszę
Jak może wszakże być inaczej,
Na polskim wigilijnym stole
Bez grzybów w bigosie, uszek
Zbieranych na „kleszczowym" padole.

Za oknem deszcz siąpi, niebo płacze...
28 czerwca 2007

 

35.
 GRZYBKI MARYNOWANE (ostatni słoik z 2006 roku)


Jak ja lubię marynowane
Z miodem, w małym słoiczku,
Takie z lasu, nie skalane
Chemią, chyba że inwazją winniczków.

I jak patrzę na nie, to widzę
Ten słoneczny dzień jesienny
Słoneczko, górą leci klucz gęsi...
Znalazłem wtedy dwa rydze!

Pamiętam ten dzień doskonale
My, las i cisza dokoła.
Grzybobranie szło wspaniale.
Nikt nie krzyczał, nikt nie wołał.

(Zawsze była konkurencja,
Wtedy nie, nikogo wcale.
Cisza, aż w uszach dzwoniło
I było nam bardzo miło.)

Ja w lesie jak znajdę grzyba
Ładnego, to aż mnie trzęsie.
Atawizm, atawizm chyba,
Czasem dostaję skórki gęsiej

I wkładam go do koszyka,
I cieszę się jak ze złota.
Zmęczenie natychmiast znika
I zjawia się nowa ochota.

I tak bym zbierał i zbierał,
Lecz słońce powoli znika
I nie ma już gdzie ładować,
To taka „wada" koszyka.

Do domu powoli wracamy
Szczęśliwi, a grzybów bez liku.
Takie mnie myśli opadły,
Przy pełnym grzybków słoiku.

Dlaczego rydzów w nim nie ma,
A gdzieś tam - pokotem leżą?
Moje maślaki też smaczne,
Myślę, widząc je na talerzu.

 

36.
Gościu na Portalu! Witaj!

Gościu na Portalu! Witaj!
Zapraszamy Cię uprzejmie!
Usiądź wygodnie i czytaj!
O grzybach, które niezmiennie

Od wieków są naszym skarbem,
Radością, miłością i ...jadłem,
O ich nazwach i wartościach,
O portalu miłych gościach...

Niespiesznie klikając myszę
Obejrzysz tu cuda natury,
„Usłyszysz" leśną ciszę,
Śpiew ptaka, lecący z góry.

I wiesz, o czym cicho marzę?
Rychło staniesz się grzybiarzem!

Gościu na Portalu! Witaj!
Usiądź wygodnie i czytaj!

Więcej wierszy >>> KLIKNIJ

 

 
Komentarzy (13) | 20.06.2007 | Drukuj | Poleć znajomemu

Napisz komentarz:

Zaloguj się by dodać komentarz.